Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...
Polska Wyprawa Ratowników - 100 Lecie TOPR - Dhaulagiri 2009
W celu uświetnienia jubileuszu 100-lecia powstania TOPR zorganizowano wyprawę na ośmiotysięczny szczyt Dhaulagiri, Uczestnicy chcieli również przypomnieć udział Polaków w zdobywaniu tej góry.
W roku 1958 i 1960 w zwycięskiej wyprawie szwajcarskiej wzięli udział dwaj Polacy: Jerzy Hajdukiewicz z Zakopanego i Adam Skoczylas z Krakowa. Lekarz Jerzy Hajdukiewicz był wybitnym alpinistą i aktywnym członkiem TOPR przez prawie 50 lat, przez kilkanaście lat był lekarzem naczelnym TOPR. Wyprawa na Dhaulagiri ma także przypomnieć dokonania tatrzańskie i himalajskie Jerzego Hajdukiewicza zmarłego w 1989 roku.
W 1909 roku zostało powołane i zarejestrowane Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jako organizacja do niesienia pomocy ofiarom wypadków górskich. Na jej czele staną żeglarz, taternik, późniejszy generał Mariusz Zaruski. Nieprzerwanie od prawie stu lat organizacja ta funkcjonuje w Tatrach służąc społeczeństwu polskiemu i turystom tatrzańskim.
Dhaulagiri I - to siódmy szczyt Ziemi, wznoszący się na wysokość 8167 m n.p.m. Położony jest w środkowo- zachodnich Himalajach Nepalu, oddzielony od pobliskiej Annapurny głęboko wcięta doliną rzeki Kali Gandaki. Nazwa szczytu powstała z połączenia dwóch sanskryckich słów: dhavala - biały, giri - góra i oznacza Białą Górę. Przez pewien czas, od pomiarów dokonanych w 1818 roku aż do połowy XIX wieku, Dhaulagiri był uważany za najwyższą górę świata.
Dhaulagiri jest szczytem wymagającym, rzadko atakowanym ze względu na trudności. Jest przedostatnim z ośmiotysięczników zdobytym przez człowieka. Trzeba dysponować dużym doświadczeniem górskim i wysokimi umiejętnościami technicznymi aby zmierzyć się z "Białą Górą".

aAlpiniści planowali atakować szczyt w dniach pomiędzy 29 kwietnia a 6 maja granią północno-wschodnią tzw. Drogą Szwajcarską oraz ścianą północną Drogą Japońską (przez "gruszkę") w stylu alpejskim. Po założeniu obozu II (20 kwietnia) ratownicy próbowali założyć obóz III. Niestety, nie udało się zrealizować tego celu.
Komentarz Tomasza Witkowskiego, uczestnika wyprawy TOPR:
Kolejne dni działalności na Dhaulagiri nie przyniosły korzystnych rozstrzygnięć. W obozie drugim rozchorował się Edward Lichota i zmuszony był zejść do bazy 27 kwietnia. W tym czasie Ryszard Gajewski i Maciej Pawlikowski udali się z obozu pierwszego do obozu drugiego z zamiarem dojścia do obozu trzeciego, który mają założyć Grzegorz Bargiel i Andrzej Mikler przebywający w obozie drugim. W kolejnym dniu zespół z "dwójki" wychodzi w kierunku obozu trzeciego poręczując drogę do wysokości 7300m. Na miejsce tzw. dolnej trójki docierają na tyle zmęczeni, że nie są w stanie zakładać obozu i postanawiają schodzić na odpoczynek do bazy. Następnego dnia Ryszard Gajewski i Maciej Pawlikowski podjęli próbę założenia obozu trzeciego. Niestety po dojściu do wysokości 7250 m, nie udało się po raz kolejny założyć obozu trzeciego. Po czterodniowej działalności w górze zeszli do bazy 1 maja.
Z uwagi na prognozy pogody i margines czasu, jaki pozostał nam na działalność górską nie planujemy już kolejnych wyjść i tym samym kończymy wyprawę. Piątego maja planujemy likwidację bazy i rozpoczęcie karawany powrotnej. W Kathmandu będziemy ósmego maja wieczorem - dodaje Witkowski.
Komentarz Romana Mazika, lekarza wyprawy po zakończeniu działalności
górskiej:
„Niewątpliwy wpływ na przebieg wyprawy miały dramatyczne wydarzenia z dnia 8 kwietnia. Działający niezależnie od naszej wyprawy, w zespole z Peterem Hamorem, Piotr Morawski, wpadł do głębokiej szczeliny tuż poniżej obozu I. Towarzyszące mu dwie osoby nie mogły go wydobyć, udało się to po dotarciu naszej grupy do miejsca wypadku, po 3 godzinach. Piotr nie wykazywał już oznak życia, reanimacja była nieskuteczna. Pochowaliśmy Piotra w szczelinie po ustaleniach z rodziną Od tej pory w zespole dało się zaobserwować zdecydowany spadek nastroju, osłabienie "ciągu w górę" i tendencje zachowawcze w działalności. Nałożyły się na to trudności w utrzymaniu obozu drugiego, konieczność ciągłego poręczowania pól lodowych, typowe dolegliwości związane z wysokością, dokuczliwy wiatr.”
Wyprawa liczyła 7 uczestników będących ratownikami TOPR. W składzie wyprawy są ratownicy, którzy zdobywali już szczyty ośmiotysięczne trudnymi drogami wspinaczkowymi, jak również ratownicy, którzy należą do czołówki wspinaczy młodego pokolenia.
Relacja z wyprawy:
Komentarze do wyprawy

Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...



Cieplutko pozdrawiam wszystkich Uczestników, a szczególnie Kierownika Wyprawy... Ryszarda Gajewskiego... niesamowitego człowieka ...
100 lecie TOPR-u zostało uświetnione przez księgową z Zakopanego, która wraz z synem zdobyła Everest.