Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...
Niebezpieczna wspinaczka na szczyt Mt Logan
Jako pierwsi Polacy zdobyli szczyt Mt Logan (5959 m n.p.m.) od najtrudniejszej, wschodniej strony. Trzy tygodniowa wspinaczka na szczyt i trudne zejście pełna była niebezpiecznych przygód. Tylko nieprzeciętne umiejętności pozwoliły im przeżyć potężne, śnieżne lawiny.
Wyprawa obejmowała trzytygodniową wspinaczkę wschodnim żebrem na najwyższą górę Kanady Mt. Logan (5959 m.) i spływ rzekami Eagle i Porcupine, płynącymi przez całkowicie bezludne tereny leżące poza kołem podbiegunowym. W Old Crow, jedynej osadzie nad liczącą 850 km długości rzeką, napotkali największą barierę na swojej drodze - biurokrację amerykańską. Szczęśliwym trafem trzy dni przymusowego postoju, jaki im zafundowano, zbiegły się z dorocznym świętem plemiennym Indian Gwich'in.
Dokonali tego wyczynu jako pierwsi Polacy. Przed rokiem polska ekipa też zdobyła Mt Logan, ale zeszła z niego łatwiejszą stroną.

Uczestnicy wyprawy: Lech i Wojciech Flaczyńscy
Relacja z wyprawy:
http://www.fakty-grudziadz.pl/article/2090/grudziadzcy-zdobywcy-ojciec-i-syn
Komentarze do wyprawy

Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...



Oczywiście głosujemy na Was i nie będzie to tylko jeden czy dwa głosy. Zapewniam. Nie wiem czy Monia kontaktowała się w sprawie spotkania, ale chcemy zrobić jedno spotkanie w WDK w Wąbrzeźnie o godz. 17.00.
Pozdrawiam Wojtek
ps. zapewne co do szczegółów to jeszcze mamy czas
1. Autorzy strony omyłkowo podali, że jako pierwsi Polacy przeszliśmy drogę East Ridge na wsch. ścianie Mt. Logana. Było to 2. przejście. Rok wcześniej dokonali tego Marek Klonowski i Tomek Mackiewicz, którzy dostali zresztą za tę piękną wyprawę KOLOSA w kat. Wyczyn Roku 2008. Z głównego wierzchołka zeszli oni długą i stosunkowo najłatwiejszą drogą przez Kings Trench.
2. A tak w ogóle, to naprawdę pierwsi na East Ridge byli w r. 1996 Rafał Sławiński i Jacek Masełko (żyjący w USA na Alasce), ale oni zakończyli chyba wspinaczkę na wierzchołku wschodnim, w którym kulminuje żebro wschodnie. Do wierzhołka głównego jest stąd jeszcze ca 3 km wspinania.
3. Większość zespołów pokonujących East Ridge, mam na myśli te zespoły, które wspinają się aż na wierzchołek główny (5959 m), schodzi potem na drugą stronę najłatwiejszą drogą przez Kings Trench.
4. My byliśmy jednym z nielicznych zespołów, który z wierzchołka głównego schodził tą samą drogą przez East Ridge. Z powodu pogody nasze zejście było znacznie trudniejsze od wejścia, a w partiach dolnych dość dramatyczne.
Lech Flaczyński
I CO Z TEGO, ZE TĘ GŁUPIĄ NAGRODĘ DOSTANIE M. WOJCIECHOWSKA :)