Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...
Zimowa Ekspedycja Wisła
Ekstremalna wyprawa kajakiem. Marek Kamiński, sam, bez pomocy z zewnątrz, przepłynął Wisłę, tj. 941 km od jej źródeł do ujścia, w 15 dni. Wszystko, co potrzebne, podróżnik zabrał ze sobą. Podczas wyprawy korzystał z przefiltrowanej wody z Wisły do picia i przygotowywania posiłków.
Pomysł na tę wyprawę zrodził się w czasie letniej Ekspedycji Wisła. Zarówno letnia, jak i zimowa Ekspedycja Wisła wpisują się swoją ideą w założenia projektu Szlak Wisły – szerokiej społeczno-edukacyjnej inicjatywy mającej na celu ochronę i promocję Wisły.
- Można śmiało powiedzieć, że Wisła jest naszym narodowym bogactwem. A najcenniejsze w niej jest to, że jest dzika i nieprzewidywalna – mówi Marek Kamiński, inicjator projektu.
Marek Kamiński zamierzał przyciągnąć uwagę i pokazać Polakom, jakie możliwości daje Wisła. Jej potencjał przyrodniczy, turystyczny oraz ekonomiczny jest ogromny, a wciąż niewykorzystywany.
Zimowa Ekspedycja Wisła przerosła oczekiwania organizatorów i samego uczestnika. Niemal na każdym kilometrze Wisły na Kamińskiego czekały tłumy. Mieszkańcy kolejnych miejscowości, przez które przepływał podróżnik, witali go owacjami.

Uczestnicy wyprawy: Marek Kamiński
Relacja z wyprawy:
http://www.marekkaminski.com
Komentarze do wyprawy

Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...



Wisła jest smutna bez Ciebie!!!!
- od kiedy towarzystwo 2 pontownow z wielkimi silnikami na wodzie i 2 polciezarowek na ladzei oznacza samotny splyw?
- od kiedy zimowa oznacza calkowity brak sniegu i mrozu?
pozdrawiam autorow artykulu za super dowcipny opis.
Mam ogromny szacunek dla Pana Marka i jego podróżniczych dokonań.
Ten człowiek naprawdę nie musi nikomu niczego udowadniać.
Na biegunach nikt za Niego namiotów nie stawiał.
Każda wyprawa, niezależnie od rozmiarów przedsięwzięcia, zasługuje na podziw a każdy podróżnik ma prawo cieszyć się szacunkiem.
Ale to jeszcze nie powód, aby pretendować do prestiżowej nagrody za NAJWIĘKSZE OSIĄGNIĘCIA PODRÓŻNICZE ROKU.
Z całym szacunkiem, to chyba nie ten plebiscyt, Panie Marku...