Get Adobe Flash player
Kategoria: Na kołach > Nominacja: Geologiczno-turystyczna wyprawa rowerowa na Islandię
 

Geologiczno-turystyczna wyprawa rowerowa na Islandię

bigVote
1 440 głosów

Studenci Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, w lipcu 2009 rowerami przemierzyli na Islandii dystans 1700 km w 35 dni. Wrócili do Polski z ciekawymi okazami skał oraz samodzielnie stworzoną mapą rowerową najciekawszych obiektów geoturystycznych wyspy.


Komentarze do wyprawy

Wszystkie komentarze (22)

avatar
Michał
27 Lipiec 2010, 12:38
P.

Tak, to prawda, że zasady są takie, że internauci przyznają głosy i wygrywa ten kto zdobędzie ich najwięcej, ale chodzi mi o to, że jest to niesprawiedliwe, ponieważ jak ktoś oddaje głos to powinien to robić świadomie, po zapoznaniu się ze wszystkimi kandydatami. W rzeczywistości jednak bywa tak, że dostaje się linka od znajomego z tekstem "zagłosuj na mnie" i wchodzi na strone klikając "głosuj" albo co gorsza ktoś publikuje takiego linka na forum z tekstem "wchodźcie i głosujcie na nich bo to są moi znajomi (nie ważne czy zsłużyli na twój głos)". I może chodzi tu o zawiść, ale w sensie, że później zwycięzcy będą mogli się szczycić mianem "największego podróżniczego osiągnięcia roku" chociaż nie dorastają do pięt innym podróżnikom. Ale cóż, życie jest niesprawiedliwe i nie pozostaje nic innego jak się z tym pogodzić ;-)
P.


dlatego tez Zlote stopy nie sa ani nie będą miarodajnymi i prestizowymi nagrodami.
prawdziwe wyprawy oceniane sa przez jury na Kolosach w Gdyni lub 3 zywiolach w Krakowie.
ZS mogą byc jedynie odbierane jako marketing; aby zrobic troche szumu wogol wyprawy.
dopoki nie zmieni sie forma glosownia, bedzie to poganianie swoich kolego aby glosowali na wyprawe. czyli szmira a nie prestiz.
avatar
P.
28 Czerwiec 2010, 17:21
Toudi

No cóż o zamki na Islandii ciężko, o to żeby przejechać do innego kraju też raczej ciężko - do okoła woda. Ale za to są gejzery które zobaczyli i lodowce po których się wspinali - co mi się osobiście bardzo podoba. I dlatego chcę żęby on i wygrali.

No nie ma na Islandii zamków, ani nie da się przejechać do innego kraju. To może Islandia nie jest dobrym celem podróży jeżeli chce się osiągnąć coś na miano największego osiągnięcia podróżniczego roku? Może trzeba było pojechać gdzieś indziej albo nie pchać się do konkrurencji gdzie chodzi o prawdziwe osiągnięcia.
Piszesz, że głosujesz na nich bo Ci się podoba ta wyprawa, ale to nie jest konkurencja na "najfajniejszą" wyprawę tylko na największe osiągnięcie, więc nie powinno się głosować po tym czy się podoba czy nie tylko po tym które z prezentowanych tu osiągnięć jest największym wyczynem dla Ciebie.
avatar
Toudi
27 Czerwiec 2010, 19:04
P.

Toudi

Mam takie pytanie do P. Co wyróżnia inne wyprawy twoim zdaniem, bo oczywiście każdy może się wypowiedzieć tylko nie rozumiem dlaczego tak jedziesz po nich ale tak na prawdę nie potrafisz podać konkretnego powodu aleczego to nie oni powinni zdobyć tą nagrodę. Mi osobiście się najbardziej podoba ta wyorawa, a reszta to zwykłe nabijanie kilometrów i nic więcej. Inka pisze że pojeździli po asfalcie, tylko że znaczna większość islandii jest szutrowa a nie asfaltowa.

Nagroda jest przyznawana za "największe osiągnięcie". I co niby było tym "osiągnięciem" w tej wyprawie? Na islandie było już tyle wypraw rowerowych, że na prawdę nie ma się czym chwalić. A weźmy np. wyprawę Pana Artura Lorenca, który samotnie przejechał z Polski do Afryki. To jest wg. mnie dopiero wyczyn i tym się można chwalić, bo mało kto coś takiego osiągnął.
W następnej wyprawie "Scotland Castle Tour 2009" osiągnięciem było zdobycie 55 zamków w Szkocji czym też mało kto może się pochwalić. A nasi podróżnicy jakim osiągnięciem mogą się pochwalić? Że zrobili kółko naokoło Islandii śladami wielu innych?

No cóż o zamki na Islandii ciężko, o to żeby przejechać do innego kraju też raczej ciężko - do okoła woda. Ale za to są gejzery które zobaczyli i lodowce po których się wspinali - co mi się osobiście bardzo podoba. I dlatego chcę żęby on i wygrali.
avatar
P.
25 Czerwiec 2010, 22:59
Toudi

Mam takie pytanie do P. Co wyróżnia inne wyprawy twoim zdaniem, bo oczywiście każdy może się wypowiedzieć tylko nie rozumiem dlaczego tak jedziesz po nich ale tak na prawdę nie potrafisz podać konkretnego powodu aleczego to nie oni powinni zdobyć tą nagrodę. Mi osobiście się najbardziej podoba ta wyorawa, a reszta to zwykłe nabijanie kilometrów i nic więcej. Inka pisze że pojeździli po asfalcie, tylko że znaczna większość islandii jest szutrowa a nie asfaltowa.

Nagroda jest przyznawana za "największe osiągnięcie". I co niby było tym "osiągnięciem" w tej wyprawie? Na islandie było już tyle wypraw rowerowych, że na prawdę nie ma się czym chwalić. A weźmy np. wyprawę Pana Artura Lorenca, który samotnie przejechał z Polski do Afryki. To jest wg. mnie dopiero wyczyn i tym się można chwalić, bo mało kto coś takiego osiągnął.
W następnej wyprawie "Scotland Castle Tour 2009" osiągnięciem było zdobycie 55 zamków w Szkocji czym też mało kto może się pochwalić. A nasi podróżnicy jakim osiągnięciem mogą się pochwalić? Że zrobili kółko naokoło Islandii śladami wielu innych?
avatar
Toudi
25 Czerwiec 2010, 14:16
Mam takie pytanie do P. Co wyróżnia inne wyprawy twoim zdaniem, bo oczywiście każdy może się wypowiedzieć tylko nie rozumiem dlaczego tak jedziesz po nich ale tak na prawdę nie potrafisz podać konkretnego powodu aleczego to nie oni powinni zdobyć tą nagrodę. Mi osobiście się najbardziej podoba ta wyorawa, a reszta to zwykłe nabijanie kilometrów i nic więcej. Inka pisze że pojeździli po asfalcie, tylko że znaczna większość islandii jest szutrowa a nie asfaltowa.
avatar
inka
23 Czerwiec 2010, 22:15
dajcie juz sobie spokoj i z tymi przepychankami i z ta reklama 'wyprawy', studenci przebyli zalosny odcinek w terenie, pojezdzili po asfalcie gdzie wygodnie i tyle
jak potrafia sobie nabic punkty w konkursie to ich sprawa
avatar
P.
23 Czerwiec 2010, 12:47
Iwona

wydaje mi się, że bicie rekordu przebytych kilometrów na dzień nie było celem tej wyprawy. więc sorry, sam jesteś żałosny :] zazdrość urodę niszczy :D:D:D


Nie wiem czy to było do mnie, ale ja nic nie mam do przebytych kilometrów tylko pisałem o ogólny wrażenia wyprawy na tle pozostałych...
avatar
Iwona
22 Czerwiec 2010, 23:37
wydaje mi się, że bicie rekordu przebytych kilometrów na dzień nie było celem tej wyprawy. więc sorry, sam jesteś żałosny :] zazdrość urodę niszczy :D:D:D
avatar
P.
21 Czerwiec 2010, 21:31
Tak, to prawda, że zasady są takie, że internauci przyznają głosy i wygrywa ten kto zdobędzie ich najwięcej, ale chodzi mi o to, że jest to niesprawiedliwe, ponieważ jak ktoś oddaje głos to powinien to robić świadomie, po zapoznaniu się ze wszystkimi kandydatami. W rzeczywistości jednak bywa tak, że dostaje się linka od znajomego z tekstem "zagłosuj na mnie" i wchodzi na strone klikając "głosuj" albo co gorsza ktoś publikuje takiego linka na forum z tekstem "wchodźcie i głosujcie na nich bo to są moi znajomi (nie ważne czy zsłużyli na twój głos)". I może chodzi tu o zawiść, ale w sensie, że później zwycięzcy będą mogli się szczycić mianem "największego podróżniczego osiągnięcia roku" chociaż nie dorastają do pięt innym podróżnikom. Ale cóż, życie jest niesprawiedliwe i nie pozostaje nic innego jak się z tym pogodzić ;-)
P.
avatar
Adam
21 Czerwiec 2010, 20:12
Chyba jednak chodzi o zawiść P. przecież wyraźnie masz napisane, że to jest nagroda internautów. Zasady są jasne i czytelne a jeżeli ktoś nie potrafi się w takim plebiscycie odnaleźć to już jego strata. Moim zdaniem organizatorzy dobrze zrobili, że nominowali również mniej trudne ale za to bardzo ciekawe wyprawy. Idąc twoim tropem należałoby zakwestionować wszystkie plebiscyty internetowe, głosowania SMSowe itp.
« Poprzednia | 1 | | 3 |
Dodaj komentarz
:
:
e-mail nie jest wyświetlany

simple_captcha.jpg
Przepisz kod z obrazka


Patroni-zlotestopy