Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...
Ania Everest 2010 – Lichota na Dachu Świata
23 maja 2010 r. Ania Lichota pochodząca ze Szczecina stanęła na szczycie Mt. Everestu (8848m). Był to ostatni szczyt Ani w Koronie Ziemi. Wspinała się na najwyższy szczyt każdego kontynentu przez cztery i pół roku aby zbierać środki na sfinansowanie Szkoły Pokoju w Nepalu im. Wandy Rutkiewicz i Jerzego Kukuczki pod egidą Sarswati Foundation jak również na rzecz rodzinnego domu dziecka z Gdańska oraz różnych akcji Unicefu.
Ania zaczęła realizację projektu od Kilimandżaro, potem był Elbrus (Kaukaz, Rosja), Aconcangua (Andy, Argentyna), Mt. McKinley (Alaska), Piramida Carstensz (Papua, Indonezja) i Mt. Vinson (Antarktyda).
W ramach akcji charytatywnych udało się dotychczas zebrać ponad $50.000 oraz zainspirować wiele osób do podobnych działań n.p. zbieranie środków na rzecz fundacji wspierających niepełnosprawnych sportowców w Stanach Zjednoczonych.
Ania jest trzecią Polką po Annie Czerwińskiej i Martynie Wojciechowskiej, która osiągnęła Koronę Ziemi.
W wyprawie razem z Anią uczestniczyli: Vivian Rigney z Irlandii, Cindy Abbott, Denise Fejtek, Paul Fejtek, Bill Allen, Scott Woolums z Ameryki.)
Relacja z wyprawy: http://www.aniaeverest2010.org/blog/
Komentarze do wyprawy

Plebiscyt Złote Stopy 2009/2010 dobiegł końca. W poszczególn...



You've done it!!From both a fundraising and physical training perspective,you have accomplished so much!!
Są ludzie, którzy pomagają innym bez wycieczek :) A Korona Ziemi z całym szacunkiem - to już było. Może zatem kategoria "bogate stopy", bo tytułowe "złote" chyba w założeniu znaczyć mają co innego.
Pozdrawiam
"Staraj sie robic w zyciu to, na co masz ochote, ale tak, aby nikt z twego powodu nie plakal"
W tym przypadku stawki byly bardzo duze - tak duze ze wiekszych nie ma. Znowu: to nie wyscig rowerowy dookola Przasnysza - gdzie jak popelnisz blad to najwyzej sie potluczesz. A tu pisze jakis miglanc: good job, gratulacje czy jakis inny banal.
Ta gora moze zabic czy ja kochasz czy nie. Ona cie moze zabic bez wzgledu na to jak rzetelnie sie przygotowales do jej zdobycia. Jesli nie jestes gotow to gora zabije cie napewno.
Pokonac ta gore to cos co zasluguje na wiecej niz banalne gratulacje.
Ja jestem dumny ze znam taka osobe.
Ania zrobila cos co nikt z nas by nie potrafil.
A gratulacje zostawcie dla zwyciezcow szkolnych konkursow recytatorskich.
Pozdrawiam,
Zekir
Andrzej (tez nawigator)
..może to jest zasługa jej Taty kapitana żeglugi wielkiej???
W GENACH MA PRZYGODĘ...
ahoj Aniu,tak trzymaj!!!!